Loading...

Partytura

...rodzaj osobistej próby przełożenia dźwięków na język formy.
  • Rzeźba wystawiennicza
  • Cykl 8 płaskorzeźb – 60x60cm.
    blacha aluminiowa polerowana, plastik
  • 1 rzeźba – 180x65x45cm.
    Żywica epoksydowa patynowana, blacha aluminiowa

Pojęcie partytury odnosi się do zapisu utworów przeznaczonych na wiele instrumentów. Poszczególne głosy notowane są jeden nad drugim, dzięki czemu można wyobrazić sobie brzmienie instrumentów grających jednocześnie. Tak wyobrażam sobie również odbiór dzieła plastycznego jako rodzaj niesłyszalnej, choć wielogłosowej partytury, którą na bieżąco tworzą odbiorcy. Prezentowany cykl „Partytura” jest rodzajem osobistej próby przełożenia dźwięków na język formy. Nie jest to jednak zapisanie konkretnego utworu słyszanego zewnątrz, ale wyobrażenie sobie jak forma mogłaby zabrzmieć. Jest również zaproszeniem do tej gry Odbiorcy. Nawiązuję w nim do zjawiska synestezji i kierunku muzyki graficznej, który zakładał współtworzenie muzyki przez wykonawcę. W historii muzyki znane są dobrze beznutowe partytury, które brzmią z każdym ich odczytaniem w inny sposób, uzależniony od wirtuozerii i wyobraźni twórcy. Tym samym wkraczamy w obręb pojęcia synestezji, które oznacza dosłownie „odczuwanie równoczesne”. „Słownik wyrazów obcych” Władysława Kopalińskiego tłumaczy jego znaczenie tak: „subiektywne odczucie wrażenia pochodzącego od innego zmysłu niż ten, który otrzymał bodziec zewnętrzny.” Jakby bodziec, pędząc do mózgu, nagle postanowił skręcić i wybrać inne drzwi niż zwykle. Umiejętności takie posiadali Beethoven czy Kandinsky. Oczywiście nie jestem synestetą, tym bardziej kompozytorem. Tworząc prezentowane formy zależało mi na tym, by oko dawało bodziec do szerokiej eksploracji zmysłowej, a odbiorca mógł uwolnić własne- tylko jemu słyszalne kompozycje.