Loading...

Black Box

Możliwości kontra mrok
  • Rzeźba wystawiennicza
  • cykl 11 form
  • blacha stalowa, patynowana
  • Wymiary każdej z form:
    około 120x60x40 cm

Jak wiadomo sukces lub porażka przekazu zależą od sprawności operowania daną ideą. Jej istotą jest właściwy opis relacji jakie w świecie zachodzą. Dopuszczalne są metafory, uproszczenia, deformacje i wszystkie te figury możemy również odnaleźć w cyklu „Black Box” Jacka Kucaby. Artysta swoim dziełem projektuje nam niejako pewne scenerie odbioru, zakładając, że posiadają one moc uruchomienia wyobraźni. Przywołując metaforę „czarnej skrzynki” artysta skłania do analizy cyklu na kilku polach problemowych. Zapewne pierwszym skojarzeniem jakie wywoła tytuł „Black Box” będzie urządzenie jakim jest rejestrator katastroficzny zawierający dane lotu i zapis rozmów z kokpitu. Spowoduje ono w widzu zapewne oczekiwanie czy to pewnych ciągów informacji czy też ekspozycji czarnych pudełek. Czy to trafny trop? I pewnym sensie tak, choć czerń jest tu raczej symbolicznym odniesieniem do mroku niewiedzy, ciemności uniemożliwiającej dokładne zbadanie i opisanie. Obiekty Jacka Kucaby są mocno zardzewiałe, poddane korozji i właściwie pomarańczowe, co nawiązywać może do przywołanej „czarnej skrzynki”, która jak powszechnie wiadomo jest pomarańczowa, po to by łatwiej było ją zidentyfikować np. wśród szczątków rozbitego samolotu.


Black Box Jacka Kucaby przywołują skojarzenie z jakimiś odnalezionymi obiektami, których celu nie umiemy sprecyzować ani odgadnąć. Nie ma jednak wątpliwości tajemnicze, geometryczne, labiryntowe formy są ontologicznie zakorzenione. W kategoriach labiryntu, a więc szukania, błądzenia, można postrzegać tak każde jednostkowe życie jak i twórczość.

To metafora naszego bytowania, ale i wykres graficzny wszelkich poszukiwań - tak w sztuce jak nauce. Są nie tylko zagadkową formą lecz wizualną opowieścią o tym co dostępne, i wiecznie tajemnicze, niepoddające się zgłębieniu, tym co pożądane przez naukowców jako pole badań i eksperymentów, co da się opisać w sposób naukowy a tym co zawsze będzie wymykało się regułom tego języka.

Zakłada się, że cały blok wyznaczników gatunkowości człowieka a więc: świadomość, kultura, uspołecznienie, technologia i narzędzia oraz genotyp można jednocześnie potraktować jako elementy tworzące w sposób naturalny „czarną skrzynkę” gatunku ludzkiego, a więc coś na kształt niezbędnego wyposażenia w narzędzia nawigacji po powierzchni oceanu życia. Język jako narzędzie złożonej komunikacji po części należy do każdego z przywołanych wyznaczników. I to właśnie na gruncie językoznawstwa pojawiło się jako pierwsze pojęcie the Black Box, jako bardzo nośna metafora, sformułowana przez Noama Chomskiego.

Stosunek do tego pojęcia wyznaczył też granicę w psycholingwistyce XX wieku i stanowił istotę rewolucji jaką rozpoczął Chomsky w II poł. XX wieku. Od tego czasu trwa właściwie spór o możliwość penetracji „czarnej skrzynki” jako zjawiska z behawiorystycznego punktu widzenia nie podlegającego naukowej introspekcji. W perspektywie Black Box można postrzegać czaszkę jako czarną skrzynkę, która jest wyjątkowym elementem skupującym w sobie niejako syntezę człowieka jako całości psychofizycznej. Stąd płyną decyzje, tu kumulowany i zapisywany w pamięci jest świat zewnętrzny, tu powstają- wydawać by się mgło- niedostępne dla oka przestrzenie, wewnętrzne perspektywy i konfiguracje. Tymczasem z niepokojem czytamy prasowe doniesienia, że nie jest już w obszarze since fiction, zapis aktywności ludzkiego mózgu. Od wielu lat pracuje nad tym np. amerykańska agencja wojskowa DARPA. Celem prowadzonych badań jest m.in uzyskanie multimedialnego zapisu cyfrowego tego gdzie człowiek był, wszystkiego co widział, słyszał, czytał, mówił i dotykał. Agencja stara się opracować przenośne urządzenia bezprzewodowe, do nagrywania i stymulowania aktywności mózgu – w efekcie będąc “czarną skrzynką” dla zapisanych w pamięci informacji. Ale czy dane, nawet te najdokładniejsze mogą powiedzieć cokolwiek o istocie człowieczeństwa? W kontekście realnych poszukiwań, realizowanych projektów, stanu wiedzy i technologii usiłującej zgłębić pracę ludzkiego mózgu, Black Box Jacka Kucaby są symbolem marzeń o zdobyciu pełnej władzy, wiedzy i kontroli nad światem. Marzenia te są oczywiście niezwykle ważnym napędem rozwoju tak naukowego jak indywidualnego, wszak lubimy zadawać sobie cele niemożliwe. Dzięki aspiracjom do utrwalenia czasu i pamięci powstały przecież fotografia i film.(znów czarne skrzynki urządzeń zgarniają do wewnątrz pakiet danych) Tymczasem wiedza ukryta w „czarnej skrzynce ludzkości” jest poniekąd obiektem niedostępnym. Istnieją oczywiście różnego rodzaju „dokumenty” będące fragmentami jej całości, pośredniczące w formułowaniu różnego rodzaju wniosków obiektywnych. Ale wydźwięk cyklu prezentowanego przez artystę jest raczej jednoznaczny. Zawsze istnieć będzie tajemnica, do której będziemy się zbliżać, która będzie inspirowała poszukiwania, rozwój technologii, które będą ją usiłowały penetrować za pomocą dostępnych narzędzi. Jednak to, co stanowi jej istotę nigdy nie będzie poznane, gdyż nie wszystko można dotknąć, zważyć i zmierzyć. Czarne skrzynki to metaforyczne obiekty, które doskonale opisać można fragmentem wiersza Jerzego Ficowskiego: „(...) znaleziska wydobyte z głębi przeoczenia/ pełne bogactw cierpliwych / jak krypta Tutenchamona/nietknięta łupiestwem.”