Loading...

Arytmia

Zdobycze technologii zastępują często to,
co jawiło się dotąd jako naturalne
  • Rzeźba wystawiennicza
  • Cykl 7 form
  • Blacha stalowa, patynowana
  • Ebonitowe fragmenty płyt głównych z urządzeń elektronicznych.

Ponieważ istota techniki nie jest niczym technicznym,
przeto istotny namysł i decydująca dyskusja
muszą dziać się w obszarze(…)z gruntu odmiennym.
Takim obszarem jest sztuka.

Martin Heidegger


Rytm odgrywa szczególną rolę w kształtowaniu naszej przestrzeni egzystencjalnej. Zaspokaja potrzebę strukturalizacji strumienia wrażeń, które napływają z zewnątrz do naszych zmysłów. Mając wokół siebie świat, który rządzi się rytmicznymi regułami, używamy tych reguł do porządkowania świata za pomocą zapamiętywanych obrazów. Artysta przypomina, że obserwując świat, głęboko go przeżywamy i wkładamy w niego to przeżycie z powrotem, niejako przekształcając znów przestrzeń wokół siebie. Rytm jest, więc nie tylko zjawiskiem, ale i mechanizmem postrzegania. Zapamiętane kody służą potem urządzaniu pewnego ludzkiego krajobrazu.

Analizując prace formalnie możemy zauważyć, że artysta zawierza swojej intuicji, tworząc formy nawiązujące do dziwnych organicznych układów. W każdy z wizerunków wpisany jest człowiek. Wycięte miejsce sugeruje pewną pustkę, którą wypełnia jakimś ekwiwalent. W tym działaniu każda przyczyna ma swój skutek, a każdy skutek swoją przyczynę- rytm dąży do wyrównania. Rozwój elektroniki wpłynął na nasze postrzeganie świata. Zdobycze technologii zastępują często to, co jawiło się dotąd jako naturalne. Technologia spaja się teraz z naszym własnym rytmem, jednocześnie go zakłócając. Artysta obrazowo próbuje dotrzeć do prawdy naszego „bycia w technice”. Raz ujawnia się ona w kategorii intruza, innym razem wkracza płynnie pomiędzy człowieka i definiuje jego tożsamość.

To swoisty wyraz próby układu sił, zależności pomiędzy techniką a uwikłanym w nią człowiekiem. Faktem jest, że ta wdziera się we wszelki współczesny byt. Artysta jest świadomy tej sytuacji, akcentując te przeobrażenia plastycznym ekwiwalentem. Czy możliwy jest jednak namysł nad nią w sposób nie techniczny? Jak pokazać jej ekspansję skoro nie możliwe jest uwolnienie? Jest ludzkim skrzydłem lub balastem, protezą konieczną lub niezbędną, zmieniającą perspektywę postrzegania nas samych, w swoich wytworach i potrzebach. Te i im podobne pytania nasuwają się podczas oglądania cyklu.

Obiekty z uwagi na możliwości ekspozycyjne galerii, prezentowane są jako płaskie, niemal graficzne formy, lecz trudno oprzeć się pokusie projektowania ich we własnym umyśle w przestrzeni, jako przenikających przez siebie, wpuszczających zza siebie inne obrazy, tworzących z przestrzeni wokół własne rytmy. Sam tytuł wystawy wskazuje na obszar inspiracji, lecz nie określa jasno kierunku interpretacji prac. Rytm to powtarzalność, podobnych lub jednakowych elementów z zauważalną regularnością. Arytmia w tym kontekście przywołana została jako zakłócenie rytmu dobrze znanego, rozpoznawalnego. Jednak nie oznacza jego braku a modyfikację. Czy aby na pewno arytmia nie staje się eurytmią? Właściwym zestawieniem poszczególnych elementów? Odpowiednim stosunkiem, proporcją, która powołuje przyjemną, harmonijną zgodność? Dla Greków techne oznaczało umiejętności, rzemiosło. Twórczo korzystać z umiejętności to odkrywać i ujawniać. Pomiędzy techne a sztuką zachodzi więc etymologiczna zbieżność. Zarówno technika jak i sztuka mają dziś podobne zadania.